Szary, jasno szary, ciemno szary… Jak mnie to wszystko już wkurwia tylko ja to wiem, zobaczycie kiedys zwariuje i mnie zamkną w szpitalu będę mial spokój będzie wtedy kolorowo i mięciutko zabiorą mi telefon i ktoś inny będzie do niego gadał i ktoś inny będzie decydował zielony czerwony a może niebieski, nie wiem który będzie ci pasował, niestety tak jak ja cały czas nie jesteś kolorowy. Jestem tu i muszę to wszystko znosić llawirować chować się przed slońcem i ubierać ciepło w zimie dobija mnie to zmienił bym to ale nie mam ostatecznego terminu. Ci w mojej głowie powiedzieli mi ze nie muszę się spieszyć, ze nie muszę teraz decydować ze mogę kiedy chce, kiedy poczuje ze nadszedł ten czas, robi mi się niedobrze od tego, to jakaś tragedia, czyli nigdy !!! Ulga wymieszana ze złością ze nie muszę dzisiaj decydować ale przecież bym chciał, zawsze się tak kończy, jutro, jutro, przestałem już liczyć, czas tak szybko płynie… Ogólnie nie narzekam chyba się przyzwyczaiłem do siebie, taki już jestem sobie wmawiam, to mój problem ze nie mogę się zdecydować, może lubię jak mi zle, jak mi niewygodnie jak mnie kuje cos, jak nikt na mnie nie patrzy. A może pora pokazać wszystkim środkowy palec. Zastawiasz się tak strasznie długo to trwa, myślę o tym dreptam w miejscu dziurę zrobie. Tak dzisiaj to zrobie, nie jutro jeszcze mam czas, jutro, pojutrze, nigdy. Nie mogę decydować cały czas wydaje mi się ze mam czas… Nerwowo nieśmiało będę się decydował, wysuwam rękę, palcem dotykam decyzji wstrzymałem oddech i patrze z ciekawością co się stanie. Jest pięknie, kolor przenika moje palce i wnika w moje ciało już nie jestem czarno biały, szary. Od palców dłoni czuje ze się zmieniam robie się lepszy układam się wszystko w moim ciele i umyśle staje się piękne, już się nie denerwuje i nie chce wszystkich zabić, nie martwię się ze nie zdążę nie gryzę się z sumieniem ze przekładam wszystko. Już jest dobrze wystarczyło się zdecydować. Nie ważne czy mądra czy głupia, każda decyzja jest lepsza od jej braku. Rodzimy się nadzy i możemy siebie tworzyć kształtować według własnych wizji nie ulegając szarej masie która nie akceptuje koloru różnorodności, strach przed odrzuceniem przed niezrozumieniem nie powinien być większy od własnych decyzji i potrzeby wyróżnienia się i określenia własnej prawdziwej tożsamości. AURIT- moment decyzji i ulgi szcescia z wlasnego kroku zmianie, dotkniecia wlasnej decyzji.