Menu

PREQOR

To miasto nie istniało, nie było go, a nawet jak było, to chyba takie małe. Ludzie tam nie żyli tak jak my, przynajmniej tak słyszałem, a jeśli żyli, to może jacyś nieważni dla nas, pewnie inaczej myślą, inaczej niż my, mniej ważnie. Przecież to nie był kraj, nie miał praw, ustaleń z innymi tymi mądrymi, to chyba był jakiś tylko region. Poza tym daleko tam jest, u mnie jest cicho, wszyscy sobie coś robią, martwią się, czy rata nie wzrośnie i czy ten all inclusive na wyjeździe brać, czy nie, a tak naprawdę to wszystko co przykre, jest tylko w telewizorze. Jak mi się robi smutno, to go wyłączę, bo nie lubię, jak inni ci daleko ludzie się męczą albo płaczą. Nikt mi jeszcze nie udowodnił, że oni istnieją, przecież są tylko w moim telewizorze, internecie, gazecie. Wyłączam i znikają, wtedy dalej jest normalnie, przyjemnie, kolejka w markecie i durne problemy. Wiosna, lato, jesień, zima. Lubię każdą porę. W zimie można się na śniegu wygłupiać, jest wesoło…Niby mądry człowieku po drugiej stronie telewizora, a mój telewizor wyparował, spłynął, paląc się na podłodze. I słyszałem, że jest coś takiego jak kraj i ludzie, co się umówili z innymi, i nie muszę się martwić tym, co widzę przez okno. Myślę że co ja widzę przez okno, wy widzicie w telewizorze. Tak, mój się spalił prawdopodobnie z całym domem i kilkoma ludźmi, sąsiadami, ich rodzinami. Mogę się założyć, że tamci ludzie widzieli to w swoich telewizorach. Nie lubię zimy, bo co niektórzy zastygają i się nie ruszają już. Tak u nas jest, jak się z innymi nie dogadamy. Nie lubię lata, nie lubię wiosny, jesieni, bo na jakiś zawsze sposób tu wszyscy giną… A ja tu na all inclusive nie lubię wojny, bo zawsze może wybuchnąć ta duża błyszcząca bomba i chyba wtedy to daleko zrobi się całkiem blisko i może mój też telewizor spłynie po podłodze z dywanem i całą resztą osiedla. Słyszałem, że ludzie stworzyli taką wagę do ważenia ludzi i ona waży naszych i waszych ludzi, wasze i nasze dzieci, żony, braci. Ona ponoć, i wszyscy o tym wiedzą, waży wszystkich sprawiedliwie. Jeden nasz równa się dziesięciu, stu, tysiącowi waszych. Kto zrobił tę wagę? Kto jest twórcą tego instrumentu? Demon czy człowiek? Chciwy kolega? Przyjaciel pięknych ludzi w pięknych domach i telewizorach? Nie wiem. Człowiek. Serce, płuca, głowa, dłonie, umysł, wspomnienia, rodzina, marzenia, tęsknota, miłość. Zamykasz oczy. Cisza. Spokój… Ile kosztuje człowiek? Jeden normalny człowiek? Ile kosztuje nasz, a wasz… Człowiek wyłącza telewizor, gasi sumienie, niesprawiedliwość, cierpienie wszystko znika. PREQOR rozczarowany i oszukany od tysiącleci patrzy, czeka z politowaniem, aż ostatni telewizor zgaśnie.


PREQOR I – SPRZEDANA


PREQOR II – W PRZYGOTOWANIU