Rzeźba Befis: W moim wieku zaczynam szanować płynący czas. Denerwuje mnie, że nie mogę tego powstrzymać. I nie chodzi mi o zmiany zachodzące we mnie, tylko to, że czas cały czas płynie. Przecież to jest straszne nie mieć na to wpływu. Czas jest gorszy od ostrego metalu albo ognia, wyrządza jeszcze większe straty, zmiany i najciekawsze, że czas ma na to dużo czasu, ile chce – tyle ma… Jest też twórczy, coś rośnie, przemienia się, żyje !!! Żyje, istnieje tyle, ile ma danego na to czasu… BEFIS – Cały czas zastanawiałem się czy jest ktoś kto może podarować albo może sprzedać czas ? Jest ktoś kto handluje czasem? ale czym mu się płaci…pieniędzmi? czynami? trzeba coś obiecać, może skłamać ? Czy jest coś równo warte czasowi? Ile kosztuje minuta? Godzina?
Co byś zaoferował dla BEFIS za więcej czasu ?
Znowu by się okazało, że biedni maja gorzej a bogaci lepiej, niesprawiedliwe. Może czas nie jest wart majątku materialnego, podejrzewam, że znaleźli by się tacy co zapłacili by każdą cenę za na przykład 26 godzin na dobę zamiast 24 godzin. Smutne jest to, że tylko ludzie maja problem z płynącym czasem i nie chcą się zmieniać, a już na pewno odchodzić, chcą żyć wiecznie. BEFIS – Ma kołnierzyk i guziczki w koszuli, jest elegancki i szykowny ale musi być bardzo poważny i rozsądny. Sprzedaje czas, nie wiem czym się płaci lub co on chce w zamian, ale wiem, że stać na to wszystkich, biednych i bogatych… Mam nadzieję, że nie zabrałem wam wiele waszego czasu tym tekstem, kto wie, może BEFIS wam go zwróci.